Aktualności

W Niedzielę Nida zagra z Hetmanem Włoszczowa

a120832 hetman wloszczowaW Niedzielę, 18 października o godzinie 14:00 Nida Pińczów podejmie na własnym stadionie zaprzyjaźnioną drużynę Hetmana Włoszczowę. Zapraszamy wszystkich kibiców na wydarzenie.

Nida Pińczów gra w Bielinach, tym razem bez Łukasza Miki

Piłkarze Nidy Pińczów w 9. kolejce czwartej ligi zmierzą się w Bielinach z Nidzianką - niedziela, godzina 15.

 
Mecz w niedzielę o 15. Trener Zdzisław Maj liczy na to, że dojdzie Tomasz Bisikiewicz Ostatni mecz nie ułożył się po myśli zespołu z Pińczowa. Na własnym boisku przegrał z Partyzantem Radoszyce 0:3, tracąc wszystkie bramki w ostatnich dwudziestu minutach spotkania. Decydującym momentem spotkania była 44 minuta, gdy Łukasz Mika otrzymał czerwoną kartkę za przepychanki z rywalem. Nida przez pewien czas broniła się, grając w dziesiątkę, ale w ostatnich 20 minutach goście wykorzystali grę w przewadze i zadali trzy ciosy. -Jak straciliśmy pierwszą bramkę, to ruszyliśmy do ataku, żeby odrobić straty. I Partyzant nas skontrował. Ciężko gra się w osłabieniu przez 45 minut - mówił Zdzisław Maj, szkoleniowiec czwartoligowca z Pińczowa. Po rozegraniu ośmiu kolejek Nida zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów. W ten weekend podopieczni trenera Zdzisława Maja zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem czwartej ligi - Nidzianką Bieliny. Zajmuje ona dziesiąte miejsce w tabeli - do tej pory zgromadziła 11 punktów, tyle samo co Nida. W niedzielę na pewno nie zagra Łukasz Mika, który bezpośrednio dostał czerwoną kartkę w poprzednim spotkaniu i będzie musiał pauzować w minimum dwóch meczach. Opaskę kapitana pod jego nieobecność założy prawdopodobnie Marcin Szafraniec. -Liczymy na to, że dojdzie Tomek Bisikiewicz, który ostatnio nie grał z powodu urazu. Problemy zdrowotne ma również Paweł Łuszcz, ale wierzę, że w Bielinach będzie gotowy do gry. Nidzianka jest groźna zwłaszcza u siebie. Na pewno szczególną uwagę musimy zwrócić na Mateusza Pindrala, który jest kluczowym zawodnikiem, decyduje o sile ofensywnej Nidzianki - powiedział Zdzisław Maj, szkoleniowiec Nidy Pińczów.

Były trener Nidy Pińczów znowu w ekstraklasie

robert podolinski
Robert Podoliński w sezonie 2008/2009 był trenerem Nidy Pińczów. Później jego kariera szkoleniowa błyskawicznie się rozwinęła. Trafił na najwyższy poziom, czyli do ekstraklasy.


W czerwcu 2014 objął Cracovię, ale ze względu na niezadowalające wyniki 19 kwietnia tego roku został zwolniony. Czekał na propozycje. Jego osoba wymieniana była między innymi przy obsadzie posady szkoleniowca w Koronie Kielce, ale do tego klubu ostatecznie trafił Marcin Brosz. Robert Podoliński pod koniec września został szkoleniowcem Podbeskidzia Bielsko-Biała. I jak na razie ma dobrą serię. W pierwszym meczu pod jego wodzą Podbeskidzie wygrało na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 2:1. W minioną sobotę „górale” zremisowali w Kielcach z Koroną 0:0. - Dwa mecze, 4 punkty, jest nieźle - mówi Robert Podoliński.

Nida chce pójść za ciosem i wygrać z Partyzantem Radoszyce

Kolejne ważne zwycięstwo w czwartej lidze odnieśli piłkarze Towarzystwa Sportowego 1946 Nida Pińczów. Na własnym stadionie pokonali Alit Ożarów 2:0, a na listę strzelców wpisali się Krystian Ryński i Marcin Sadowski. Dodajmy, że obydwaj zawodnicy maja po 17 lat, a dla Krystiana było to czwarte trafienie w tym sezonie.

Vlepki

vlepy oferta

Sport świetokrzyskie

Pogoda

Kalendarz spotkań

<<<luty 2016>>>
PnWtŚCzPtSoN
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
29010203040506
Nie Wpis W Miesiącu luty 2016 Nie Wpis W Miesiącu luty 2016

Partnerzy

Echo Dnia90minut.pl   Kielecka Piłka Wideofilmowanie Kielce LZS Pińczów ŚródmieścieMiasto Pińczówprzeglad ponidzia